Przejdź do treści
Date:
Marzec 1, 2026
Jak twierdzi think-tank Ember w swoim najnowszym raporcie, mimo zakazu z unijnego rozporządzenia metanowego, który wszedł w życie w styczniu 2025 roku, nowe dane satelitarne sugerują, że uwalnianie metanu z systemów odmetanowania kopalń węgla utrzymuje się w kilku lokalizacjach w Polsce – największym emitencie metanu z węgla w UE.
Bezpośrednie obserwacje potencjalnego naruszenia przepisów zwracają uwagę na krytyczną lukę między regulacjami a rzeczywistością. Pokazują, że bez niezależnej weryfikacji i odstraszających kar, rozporządzenie nie doprowadzi do znaczących redukcji emisji, które są technicznie wykonalne i pilnie potrzebne dla realizacji celów klimatycznych.
Najważniejsze ustalenia raportu:
➡️W 2025 roku aż 96% smug metanu (109 ze 114 analizowanych) nad lądową infrastrukturą energetyczną w Europie zaobserwowano nad polskimi kopalniami węgla – co czyni Polskę największym super-emitentem metanu z paliw kopalnych w UE.
➡️W 2025 roku satelity zaobserwowały uwalnianie metanu w przypadku 5 z 22 systemów odmetanowania polskich kopalń węgla – mimo unijnego zakazu. Jest to szczególnie niepokojące, biorąc pod uwagę, że wciąż nie opracowano systemów weryfikacji emisji ani kar za łamanie zakazu.
➡️Metan z systemów odmetanowania, którego uwolnienie zaraportowały kopalnie, wystarczyłby do ogrzania 14,5 miliona polskich domów przez tydzień. W 2024 roku polskie kopalnie wykorzystały 70% gazu wychwyconego przez systemy odmetanowania, emitując pozostałe 57 tys. ton do atmosfery. Ten bogaty w metan gaz mógłby zostać użyty jako źródło energii.
➡️ Unijne rozporządzenie metanowe przyniesie znaczące redukcje emisji tylko wtedy, gdy będzie skutecznie egzekwowane. Niezależna weryfikacja emisji i odstraszające kary za naruszenia są niezbędne do zapewnienia skutecznego wdrożenia rozporządzenia.

Projekt finansowany przez Unię Europejską. Poglądy i opinie wyrażone na stronie są jednak wyłącznie poglądami i opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy Unii Europejskiej lub Europejskiej Agencji Wykonawczej ds. Edukacji i Kultury (EACEA). Unia Europejska, ani EACEA nie ponoszą za nie odpowiedzialności.